Austria / Niemcy / Włochy

Wydawało mi się, że w Austrii byliśmy wieki temu. Jednak gdy wszystko dodałam, odjęłam i pomnożyłam wyszło mi równo 3 lata, jak zapakowaliśmy się wraz z dwójką znajomych w samochód i ruszyliśmy w stronę Alp. To były czasy kiedy z polskimi autostradami było słabiutko, w związku z czym zdecydowaliśmy się do celu dotrzeć trasą przez Niemcy (teraz pewnie byśmy pojechali tak samo). Podczas szesnastu godzin jazdy samochodem bez klimatyzacji, przy temperaturze około 30 stopni, czuliśmy się jak w saunie. Wypiliśmy hektolitry wody. Wielkim jest ten, kto wpadł na pomysł montowania klimatyzacji w samochodach. Nie ma jednak co narzekać - nasza stara, wysłużona fioletowa strzała dała radę i dowiozła cztery ociekające potem cielska do celu. Ach... szkoda, że nie ma jej już z nami.

Podczas naszej dziesięciodniowej wyprawy nie skupiliśmy się wyłącznie na Austrii. Pozwiedzaliśmy także Niemcy i Włochy. Można śmiało napisać, że wycieczka miała trzy epizody: austriacki, niemiecki i włoski. Jednakże w związku z tym, że celem była przede wszystkim Austria, to postanowiłam całą fotorelację z wycieczki podpiąć pod stronę Austria. Poniżej linki pod, którymi znajdziecie fotorelację z miejsc, które udało nam się zobaczyć.
Dziesięć dni to niewiele. Niestety wzywały nas obowiązki, kończył się urlop i czekała praca. Zanim zdążyliśmy się na dobre rozkręcić już musieliśmy się pakować i wracać do Polski.

Do Gdańska wracaliśmy przez Drezno (relacja). Piękne miasto, w którym króluje architektura barokowa. Z Drezna pognaliśmy prosto do Gdańska zostawiając za sobą Tyrol, Weronę, Innsbruck czy Fussen. To była wycieczka z kategorii "trzeba powtórzyć"... licząc na to, że mimo wszystko pogoda będzie nieco bardziej łaskawa. Co ciekawe, zaraz po naszym wyjeździe w dolinie Otztal zaświeciło słońce.

O Tyrolu, Alpach mogła bym pisać i pisać, ale prawda jest taka, że żadne słowa nie są w stanie oddać ich uroku. To trzeba zobaczyć do czego gorąco zachęcam.

PRAKTYCZNIE:

Nocleg:
  • W tyrolskich dolinach najlepiej wynajmować w pełni wyposażone mieszkania, co jest jednym z powodów, żeby jechać tam w 3-4 osoby.
  • Apartamentu, bo tak to nazywają Austriacy, najłatwiej szukać przez austriacką stronę tirol.at. Wybieramy region, okres i gotowe. Sprawdzone kilkukrotnie bez najmniejszej skazy.
  • Jeśli mowa o samej dolinie Otztal, to mieszkaliśmy w bardzo spokojnej miejscowości Huben. Wybór idealny.
Transport:
  • Po tyrolskich dolinach przeważnie kursują autobusy chętne do tego, aby zabrać turystów wracających ze szlaku. Najlepszym rozwiązaniem jest jednak własny samochód, bo często można nim wjechać dość wysoko (co skraca monotonne podejścia przez las).

Brak komentarzy

NAPISZ COŚ