niedziela, 12 sierpnia 2018

Z małym dzieckiem w wielkim Wiedniu


Coraz chętniej pakujemy dzieciaki i ruszamy z nimi odkrywać świat. To fajna sprawa pod warunkiem, że żadna ze stron nie męczy się podczas tej podróży. My w tej chwili na raczej nie zdecydowalibyśmy się na podróż samochodem dłuższą niż 2 godziny. 2-3 godziny w aucie to byłaby męczarnia dla całej trójki. Ale samolot... to już zupełnie inna historia. Gdy więc pojawiła się opcja lotu do Wiednia z Gdańska, postanowiliśmy skorzystać. Podróż trwa ok. 1,5 godziny. Dziecko nie zdąży znudzić się bajkami, muzyką, zabawkami czy obserwacją wszystkiego i wszystkich. Idealna sytuacja. Nic tylko lecieć. Polecieliśmy.

wtorek, 17 lipca 2018

Spacer po Wiedniu cz. 2


Stolica Austrii jest sporych rozmiarów. Myślę, że 3,5-4 dni to absolutne minimum, żeby dokładnie zwiedzić i "wyczuć" to miasto. Poza Schonbrunn i starówką, Wiedeń ma naprawdę wiele do zaoferowania. Niestety nie wszystko udało nam się zobaczyć, a bywało i tak, że co poniektóre miejsca zmuszeni byliśmy zwiedzać w pośpiechu. Mimo wszystko wydaje mi się, że do najciekawszych dotarliśmy.

piątek, 29 czerwca 2018

Spacer po centrum Wiednia


W Wiedniu wiele miejsc zaledwie liznęliśmy. Do muzeów raczej nie zaglądaliśmy. Kościoły "zaliczyliśmy" dwa. Nie zjedliśmy nawet kanapki Trzaskowskiego. Skupiliśmy się raczej na tym wszystkim, co ciekawe na świeżym powietrzu. Zwiedzanie dostosowaliśmy do rytmu dnia Olafa. Cóż, już nie podróżujemy sami, więc czasem trzeba iść na kompromis. Dodam jednak, że zobaczyliśmy w zasadzie wszystko na czym nam zależało. Czasami nie było czasu przypatrzeć się detalom, pomyśleć co, jak i dlaczego, zachwycić się. Generalnie jednak uważam, że Wiedeń możemy odhaczyć. Najważniejsze miejsca zaliczyliśmy.

niedziela, 17 czerwca 2018

Odkrywamy Schonbrunn


Nasze czterodniowe zwiedzanie Wiednia rozpoczęliśmy od Parku Schonbrunn - z pewnością jednego z najciekawszych miejsc w stolicy Austrii. Spokojnie można zaplanować sobie tam cały dzień. Szczególnie gdy ma się małego urwisa.

Do Schonbrunn udaliśmy się  zaraz po śniadaniu. Ok. godz. 10:00 przy kasach biletowych był już niezły tłok. Nie ma się jednak co dziwić, w końcu to jedna z głównych atrakcji Wiednia. W wielkim skrócie napiszę, że pomysł na tą atrakcję, a konkretnie zespół pałacowo-ogrodowy zrodził się w 1642 r. w głowie cesarzowej Eleonory. Pod koniec XVII w. pałac wraz z całą bogata otoczką był gotowy. Nie(stety) po zniszczeniach dokonanych przez Turków osmańskich w XVIII w. rezydencja została przebudowana przez słynna Marię Teresę. W pałacu znajduję się (uwaga!) 1441 pomieszczeń. Turyści mają jednak wstęp tylko do 45.

wtorek, 24 kwietnia 2018

Uwaga, uwaga - dziecko na pokładzie!


Zanim na świecie pojawił się nasz synek dużo czytałam o tym jak rewelacyjne i bezproblemowe jest podróżowanie z dzieckiem. Byłam zachwycona. Kupujesz bilet, pakujesz walizkę, wsiadasz w samolot i lecisz. Nic prostszego. Oczywiście na miejscu sam cud, miód i orzeszki.

- Jeśli oni tak mogą, to nam też na pewno się uda! - myślałam. Myślami zwiedzam z niemowlakiem Tajlandię, Brazylię, Meksyk....

Niestety życie zweryfikowało nasze zapędy. Nic nie jest takie łatwe i proste jak dawniej. Nawet nad kupnem okazyjnego biletu musieliśmy zastanawiać się trzy razy dłużej. Ogólnie jest super, ale planowanie podróży i sama podróż nie zawsze należy do łatwych. A miało być łatwo i przyjemnie...