wtorek, 17 października 2017

Malta z niemowlakiem - czy warto?


Gdy Olaf skończył trzy miesiące zaczęliśmy zastanawiać się gdzie i kiedy z nim ruszyć w świat. Myśleliśmy, kombinowaliśmy, szukaliśmy. Nie było łatwo. Miało być ciepło, ale nie gorąco, bezpiecznie w tych niebezpiecznych czasach, bez męczących przesiadek i dojazdów, komfortowo i przy tym wszystkim rozsądnie cenowo. Padło na Maltę. Samolot na tą niewielka wyspę lata prosto z Gdańska, więc wybór wydał nam się genialny.

sobota, 30 września 2017

Podróżowanie samolotem w ciąży


Rok 2016 r. był dla nas przełomowy. Z wielu względów, a przede wszystkim dlatego, że za chwilę miał do nas dołączyć mały szkrab. Od zawsze mieliśmy przeświadczenie, że dziecko nie zmieni naszego trybu życia. Zmieniło. Nie jakoś bardzo, ale jednak. 

niedziela, 24 września 2017

Boskie Gozo


Gozo to mała wyspa leżąca rzut beretem od Malty. Mała, ale w żaden sposób nie umniejsza to jej atrakcyjności. Mile zaskakuje. Ma w sobie to coś, co sprawiło, że ulegliśmy jej urokowi, ale po kolei.

Na Gozo z Malty można dostać się kursującym przez całą dobę promem. Dotrzecie do niego oczywiście komunikacją miejską lub tak jak my, samochodem. Auto po raz kolejny okazało się rewelacyjnym sposobem na zwiedzanie. Nie zmienia to faktu, że wstaliśmy wcześnie rano. Zależało nam, aby na Gozo znaleźć się jak najwcześniej i maksymalnie wykorzystać dzień. Pomimo tego, że z hotelu wyjechaliśmy ok. 8:00, to mieliśmy lekkie obawy, że nie uda nam się "załadować" na prom. Koniec końców jakoś się zmieściliśmy i nie musieliśmy czekać 45 minut na kolejny. Po ok. 25 minutach dobijaliśmy do protu Mgarr na Gozo. Wyspa należała do nas.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Plaże Malty


Patrząc na mapę googla śmiało można powiedzieć, że Malta plażami stoi. Naliczyła ich aż 11! Sporo jak na tak małą wyspę. W większości są to jednak mikro kamieniste plażyczki schowane gdzieś w zatoczkach. Ponieważ my jesteśmy mało plażowi, a z pięciomiesięcznym dzieckiem to już w ogóle nie byliśmy do wygrzewania się w słoncu chętni, postanowiliśmy odwiedzić kilka z nich wyłącznie w celach widokowych.

wtorek, 25 lipca 2017

Marsaxlokk - wieś rybacka pełna luzzu


Marsaxlokk to niewielka wioska rybacka. Z reguły turyści przybywają tu wcześnie rano aby móc uczestniczyć w targu. Najbardziej okazały odbywa się w niedziele. Podobno na targu królują koronkowe firany, maltańskie słodycze, oczywiście ryby i owoce morza oraz (niestety) coraz częściej wszędobylska chińszczyzna. My jednak tę regułę postanowiliśmy złamać. Do Marsaxlokk przybyliśmy dopiero przed 17:00.